środa, 23 kwietnia 2014

Rozdział 1

Rozdział 1
Szłam szybko przez jedną z kilkuset ślicznych,zatłoczonych uliczek.Zadzwonił telefon był to Dagmar
~Kate idziesz oni już czekają
~Już pędzę ,zagadaj ich nie wiem zaproponuj herbatę albo kawę
~Już to zrobiłem
~Zmyśl jakąś historyjkę że stoje w korku czy coś pa za 30 minut będę pa-rozłączyłam się i szłam bardzo szybko.Wyciągnęłam z teczki dokumenty żeby sprawdzić czy na pewno je mam.Gdy nagle na kogoś i upadłam wraz z dokumentami ,zaczęłam je szybko zbierać
-Przepraszam i pomagał mi zbierać 80 kartek.Została tylko jedna kartka ta najważniejsza z podpisami szefów i innych bardzo ważnych osób,na złość zawiał silny wiatr i kartkę porwał wiatr.Wyskoczyłam ze szpilek w tej samej chwili wepchnęłam
 torebkę i resztę kartek chłopakowi , który mnie przewrócił i zaczęłam za nią biegać.Kartka znajdowała się już parę metrów nad ziemią i nagle zaczepiła się na latarni ulicznej.Pod biegłam do lampy i zaczęłam się na nią wspinać ,niestety wiatr był szybszy ,nie zdążyłam złapać dokumentu,zjechałam z lampy jak jakaś panda tylko z smutną minką.Podeszłam do chłopaka ,który patrzył na mnie ze zdziwieniem,załamana ze łzami w oczach zabrałam swoje rzeczy.Wybrałam numer Dagmara
~Powiedz że ciężko się rozchorowałam
~Na co?
~Na na depresję,pa nie chce mi sie gadać-podeszłam do kosza i wrzuciłam wszystkie kartki do kosza i podpaliłam je.
-Kuźwa-przejechałam dłonią po włosach poprawiając je.Usiadłam na ławce,która była nie daleko.
-Coś się stało?
-Tak,...-poczułam chęć zwierzenia się temu chłopakowi
-Zgubiłam dokument na pozwolenie i zorganizowanie koncertu jakiegoś boys bandu.Mam przechlapane u szefa.
-Mógłbym pomóc tylko i jaki zespół chodzi?
-Chyba o One Direction a ja nawet nie mam czasu żeby sprawdzić kim oni są-ja byłam na granicy załamania a blondyn uśmiechnął się do mnie
-Mogę ci pomóc tylko o jakich osób podpis chodzi?-moje oczy zaświeciły
-Masz tylko tydzień,dam ci moją wizytówkę i zadzwoń o 20 podam ci nazwiska -wygrzebałam z torby tą wizytówkę i podałam mu.Znowu zadzwonił mi telefon
~Halo?
~Kiedy wracasz do nas-zabrałam swoje rzeczy i szłam w kierunku mojego bloku.Pomachałam blondynowi na znak pożegnania
~Mówiłam że z tym skończyłam,zrobiłam to tylko parę razy i na tym koniec
~Z nami się nie kończy